![]() |
||
|
|
||
|
Nestor
Machno
Nota
redakcyjna
Żydowscy obywatele! W pierwszym apelu
do Żydów (opublikowanym we francuskiej gazecie anarchistycznej Le
Libertaire, nr 64 z czerwca 1926 r.) zwróciłem się do wszystkich Żydów
- burżua, socjalistów i "anarchistów" takich jak Yanowsky
- żeby zamiast uprawiać pustą i nieodpowiedzialną gadaninę o mnie
osobiście oraz o ukraińskim ruchu wyzwoleńczym rewolucyjnych chłopów
i robotników, jakoby mielibyśmy dokonywać pogromów, powiedzieli wprost:
gdzie i kiedy ja albo dowodzony przez mnie wspomniany ruch wyzwoleńczy
dokonaliśmy pogromów na Żydach? Spodziewałem
się, że Żydzi, po przeczytaniu mojego apelu, odniosą się do niego,
skoro chcą uchodzić za ludzi chcących ujawnić przed całym cywilizowanym
światem prawdę o łajdakach odpowiedzialnych za pogromy Żydów na Ukrainie,
i postarają się oprzeć gadaninę o mnie i o ruchu ukraińskich rewolucyjnych
ludzi pracy nazwanym moim nazwiskiem na choć trochę prawdziwych danych
oraz pokażą je mnie i całemu cywilizowanemu światu. Nie doczekałem
się takich danych świadczących przeciwko mnie i ruchowi. Wszystko,
co ukazało się w prasie, także żydowskiej prasie anarchistycznej,
a dotyczyło rewolucyjnego ruchu ukraińskich chłopów i robotników,
na czele którego stałem i w którym rewolucyjno-wojskowe oddziały złożone
z żydowskich pracowników odgrywały istotną rolę, było owocem kłamstw
i prostactwa pewnych politycznych łajdaków czy agentów tych łajdaków.
Nie będę się zajmował tymi brudami. Zawsze gardziłem czymś takim.
Żydzi mogą się o tym przekonać choćby na tej podstawie, że nie powiedziałem
ani słowa na temat paszkwilanckiej powieści niejakiego J. Kessela
Machno i jego Żydówka, powieści opartej na kłamstwach o mnie i o ruchu
związanym ze mną organizacyjnie i ideowo. Ta powieść jest oparta na
tekście usłużnego lokaja bolszewików, niejakiego pułkownika Gierasimienko,
skazanego niedawno przez czechosłowacki sąd za szpiegostwo na rzecz
rosyjskiej bolszewickiej organizacji wojskowej. Jest też oparta na
artykułach burżuazyjnego dziennikarza, niejakiego Arbatowa, nie gardzącego
żadną podłością, który przypisywał mi znęcanie się nad artystyczną
grupą liliputów. W tej skandalicznej
w swojej kłamliwości powieści J. Kessel jest wobec mnie tak nikczemny,
że chciałoby się tylko odpowiedzieć, że kiedy sam się ośmiesza, kiedy
wypisuje bzdury i zmyśla, mógłby chociaż podać źródła tych fragmentów,
które przepisał od panów Gierasimienki i Arbatowa. Ponieważ w głównym
wątku tej powieści najważniejszą rolę odgrywa kłamstwo, nie licząc
innych zawartych w niej łgarstw, pominąłem ją milczeniem. Inaczej patrzę
na oszczerstwa skierowane przeciwko mnie i ruchowi ze strony społeczności
żydowskiej, w której działają całe stowarzyszenia udające przed swoją
społecznością i przed całym cywilizowanym światem, że starannie zbadały
sytuację na Ukrainie oraz akty niesprawiedliwości popełniane na ludności
żydowskiej. Stowarzyszenia
te mówią społeczności żydowskiej we wszystkich krajach i całemu światu,
kto popełniał te akty jaskrawej niesprawiedliwości wobec Żydów na
Ukrainie. Niedawno jedno
ze stowarzyszeń żydowskich, działające w cesarstwie bolszewików, wydało
opartą na materiałach zebranych przez "towarzysza" Ostrowskiego
(czytaj: bolszewika) album z makabrycznymi fotografiami, dotyczącymi
zbrodni popełnianych na ludności żydowskiej na Ukrainie i Białorusi.
W tym dokumencie
historycznym stowarzyszenie żydowskie - z własnej woli albo z woli
bolszewików - nie wymienia ani jednego z pogromów popełnionych przez
słynną 1. Armię Konną kiedy przejeżdżała przez Ukrainę w drodze z
Kaukazu na front polski, w kwietniu i maju 1920 r. Ale za to zamieszcza
wiele materiałów o innych zbrodniarzach, po czym, ni z tego, ni z
owego, bez żadnych wyjaśnień, umieszcza obok szereg fotografii powstańców-machnowców,
nie dowodzących jakiegokolwiek związku machnowców z pogromami - na
przykład fotografię z podpisem "Machnowcy w marszu" nie
mającą żadnego związku z pogromami, nie mówiąc już o tym, że nie przedstawia
wcale machnowców, tak samo jak fotografia flagi z emblematem czaszki.
Te fotografie w dokumencie "stowarzyszenia żydowskiego"
figurują jako fotografie machnowców. Jeszcze większym
fałszerstwem materiałów mających świadczyć przeciwko mnie i machnowcom
są fotografie zdemolowanych ulic Aleksandrowska, rzekomo przez machnowców
w czasie pogromu dokonanego latem 1919 r. To nikczemne kłamstwo jest
niewybaczalne, ponieważ całej Ukrainie wiadomo, że latem 1919 r. armia
powstańców-machnowców znajdowała się daleko na zachód od swoich rodzinnych
stron. Aleksandrowsk od lutego do końca czerwca 1919 r. był w rękach
bolszewików, a potem do jesieni w rękach denikinowców. W tym dokumencie
bolszewickie "stowarzyszenie żydowskie" szczególnie wyraźnie
i świadomie rozpowszechnia kłamstwa przeciwko mnie i ruchowi - nie
znajdując dokumentów łączących nas z pogromami, tak by zadowolić swoich
panów, sfałszowało je i przypisało mnie i ruchowi czyny innych. Nikczemna perfidia
w dokumencie wspomnianego stowarzyszenia żydowskiego ujawnia się też
wtedy, gdy z podpisem "Machno - spokojny obywatel" umieszcza
nie moje zdjęcie. Dlatego uznałem
za swój obowiązek zwrócić uwagę społeczności żydowskiej z różnych
krajów na nikczemność takich bolszewickich stowarzyszeń żydowskich,
oskarżających mnie i rewolucyjny ruch ukraińskich mas pracujących,
którym dowodziłem, o pogromy popełniane na Żydach. Społeczność żydowska
musi weryfikować te brudy. Podchwytywanie takich bzdur, opartych na
kłamstwach, i przedstawianie ich ludziom jako prawdy nie jest najlepszą
metodą pokazywania światu, co przeszła żydowska ludność Ukrainy -
nie mówiąc już o tym, że te kłamstwa są fałszowaniem historii. |
||
|
| ||
|
[strona
główna]
[biografia] [pisma]
[opracowania] [ikonografia]
[bibliografia] [odnośniki]
[redakcja] |
||