![]() |
||
|
|
||
|
Nestor
Machno
Nota
redakcyjna
Kiedy wybuchła
Rewolucja Lutowa i zmiotła polityczny despotyzm ustroju carsko-obszarniczego,
utorowana została droga do stworzenia nowych, wolnych stosunków pomiędzy
narodami, które wcześniej były krępowane jarzmem rosyjskiego państwa.
Wśród tych narodów zrodził się wtedy pomysł pełnego samostanowienia,
posuniętego aż do zerwania z państwem rosyjskim. Szczególnie szybko
pomysł ten pojawił się na Ukrainie. Nie był on jednak wtedy ukształtowany.
Wśród ludności ukraińskiej pojawiały się dziesiątkami ugrupowania
polityczne, a każde z nich na swój sposób, zgodnie ze swoim partyjnym
interesem, interpretowało to samostanowienie. Szerokie masy pracujące
Ukrainy nie utożsamiały się z nimi i nie szły za nimi. Minęło sześć-siedem lat - i poglądy ukraińskich ludzi pracy na samostanowienie rozwinęły się i pogłębiły. Sprzyjają mu, czasem stosują jego zasady w życiu. I tak na przykład mówią w swoim własnym języku, mają własną kulturę, które przed rewolucją były traktowane jak ubogi krewny. Żyją swoim nowym życiem zgodnie ze swoimi zwyczajami, dostosowują je do swoich zdobyczy. Wszystkie te naturalne zjawiska ukraińskiej rzeczywistości, przeciwko którym bolszewicy nie mogliby nic wskórać, choćby i próbowali, bardzo chętnie wykorzystaliby pewni etatystyczni panowie w celu stworzenia państwa ukraińskiego. Jednakże ci panowie
nie mają za sobą szerokich mas pracujących. Póki co nie uważają one
ich pomysłów za swój społeczny cel w walce przeciwko uciskającej ich
partii bolszewików. Życie w jarzmie bolszewickiego państwa nie uczyniło
ukraińskich pracowników ślepymi na niebezpieczeństwo ze strony państwa
w ogóle; ich zdrowe instynkty nie pozwoliły na to. Dlatego trzymają
się z daleka od tych pomysłów, nie uważają ich za swój społeczny cel,
szukają czegoś własnego, innego i pewnego, żeby z pomocą tego "czegoś"
wyzwolić się. Wszyscy ukraińscy
rewolucjoniści, a szczególnie anarchiści-rewolucjoniści, mają o czym
myśleć, jeśli chcą działać wśród ukraińskich mas pracujących. Jednak nasza
działalność wśród ukraińskich mas nie może być prowadzona tak samo,
jak w latach 1918-1920, bo obecna ukraińska rzeczywistość jest inna
niż w ubiegłych latach. Wtedy ukraińskiej ludności pracującej, która
odegrała tak wspaniałą rolę w rozgromieniu najemników burżuazji -
Denikina, Petlury i Wrangla - nie śniło się nawet, że po rewolucji
zostanie tak oszukana i zniewolona. W tamtym czasie
wszyscy pracujący uczestniczyli w walce przeciwko powrotowi carsko-obszarniczego
ustroju. Nie było czasu na sprawdzanie i kontrolowanie wszystkich
"przybyszów" wstępujących w ich szeregi. Wiara w rewolucjonistów
wzięła górę nad wszystkimi rozważaniami nad tym, kim są ci "przybysze"
- czy przypadkiem nie są to nasi nieprzyjaciele? Lud pracujący
szedł wtedy do ataku przeciwko kontrrewolucji, zatrzymując w swoich
szeregach każdego, kto był nieustraszony w obliczu śmierci, dając
mu przykład, jak walczyć w obronie rewolucji. Później wiele
się zmieniło w jego mentalności. Miał czas, by przyjrzeć się elementom,
które pojawiły się w jego szeregach i bardzo krytycznie patrzy na
to, co wyniósł z rewolucji, tj. jakie rewolucyjne zdobycze mu się
ostały. W "przybyszach",
naśladujących ukraińską mowę, rozpoznał swoich bezpośrednich i pośrednich
wrogów, którzy pod flagą socjalizmu działali i działają tak, żeby
wyzysk pracy trwał nadal. Wie i to, że
został po rewolucji oszukany - wszystkie jego zdobycze wpadły w chciwe
łapy kasty socjal-wyzyskiwaczy, która zostawiła masom tylko prawo
do niewolniczej pracy. Słowem, jest to coś w rodzaju austro-węgierskiej
okupacji, z pewnymi bolszewickimi poprawkami. Okupacja powoduje,
że rodzą się w masach pewne nacjonalistyczne postawy, skierowane przeciwko
"przybyszom". Bolszewiccy panowie nie bez przyczyny rządzą
Ukrainą z Moskwy, ubierając się w ukraińskie "świtki" i
mówiąc po ukraińsku - zmusza ich do tego rosnąca nienawiść ze strony
ukraińskich mas. Sama natura bolszewickiego despotyzmu skłania ich
do tego, żeby szukać sposobów obalenia tego despotyzmu i dążyć do
naprawdę wolnego życia. Bolszewicy nie
śpią jednak i próbują przystosować się do ukraińskiej rzeczywistości. W 1923 r. byli
jak zabłąkane owieczki w ukraińskiej rzeczywistości. Potem zmienili
swoją taktykę i wyszli jej naprzeciw. Posunęli się aż do połączenia
bolszewizmu z nacjonalizmem i w znanych punktach konstytucji Związku
Republik Radzieckich określili prawa każdego narodu, wchodzącego w
skład tego Związku, do pełnego samostanowienia, łącznie z prawem do
wystąpienia z niego. Oczywiście to nieprawda. Najbliższe lata
pokażą, czym skończy się ten związek bolszewizmu z ukraińskim nacjonalizmem.
W takich warunkach
- w warunkach wrogości mas pracujących i nacjonalistycznego bolszewizmu
wobec przybyszów - przychodzi teraz działać anarchistom na Ukrainie.
Myślimy, że głównym zadaniem jest dzisiaj wyjaśnienie masom, że problem
polega nie na "obcej" władzy, ale na władzy w ogóle. Historia
ostatnich lat na Ukrainie, przez którą przewinęło się tyle różnych
władz, tak podobnych jedna do drugiej, jak dwie krople wody, to dobry
argument za naszymi ideami obalenia wszelkiej władzy. Musimy pokazać,
że obca władza i niepodległa władza są siebie warte i nic pracującym
po nich. Powinni skupić całą swoją uwagę na czymś odwrotnym - na zniszczeniu
aparatu państwowego i zastąpieniu go organami robotniczo-chłopskiego
samostanowienia społeczno-ekonomicznego. Zabierając się
do tego, musimy uwzględnić obecną sytuację na Ukrainie. Ukraina mówi
po ukraińsku i z powodu tego całego nacjonalizmu raczej nie słucha
się przybyszów nie mówiących w tym języku. Trzeba się z tym liczyć
technicznie. Jeśli do tej pory anarchiści nie wywierali większego
wpływu ideowego na ukraińską wieś, to tylko dlatego, że gromadzili
się w miastach, a przy tym nie liczyli się z narodowym językiem ukraińskiej
wsi. Ukraińska rzeczywistość
daje wiele różnych możliwości, szczególnie jeśli chodzi o masowy ruch
rewolucyjny. Anarchiści mają duże szanse wpłynąć na ten ruch, stać
się jego inspiratorami. Ale tylko pod warunkiem, że uwzględnią wszystkie
aspekty tej rzeczywistości i staną do otwartej walki przeciwko egzystującym
w niej siłom wrogim światu pracy. Można to zrobić
tylko przy pomocy wielkiej ukraińskiej organizacji anarchistycznej.
Ukraińscy anarchiści muszą jak najszybciej poważnie zająć się tym
problemem. |
||
|
| ||
|
[strona
główna]
[biografia] [pisma]
[opracowania] [ikonografia]
[bibliografia] [odnośniki]
[redakcja] |
||